Relacja z Boiling Frogs 2017

Dzisiaj chciałem się z wami podzielić moimi wrażeniami po drugiej edycji konferencji Boiling Frogs, która odbyła się pod koniec lutego we Wrocławiu.

Lokalizacja

Konferencja podobnie jak rok temu stała dla mnie pod znakiem opadu szczęki. W zeszłym roku byłem pod ogromnym wrażeniem, że pierwsza edycja jakiekolwiek konferencji w Polsce jest w stanie przyciągnąć odrazu około 500 osób i to z całej Polski – w tym roku byłem pod wrażeniem, że tą liczbę najzwyczajniej w świecie podwojono (a bileciki były droższe). Automatycznie przychodzi mi do głowy pytanie, czy ten postęp jest liniowy, czy może geometryczny. Bo wiecie – nie wiem, czy jest wiele miejsc we Wrocławiu, które byłyby w stanie pomieścić jeszcze więcej osób – no chyba, że realne jest zorganizowanie konferencji na stadionie miejskim, wtedy jeszcze z 1-2 edycje przy takim przyroście ludzi da się ogarnąć ;)

No właśnie – apropo miejsca. W zeszłym roku impreza odbyła się w hotelu Ibis i z mojego doświadczenia to jest bardzo fajne miejsce na tego typu eventy (sam byłem tu na kilku szkoleniach), ale w zeszłym roku podczas konferencji najzwyczajniej w świecie było za dużo osób jak na możliwości tego miejsca. W tym roku konferencja przeniosła się do Wrocławskiego Centrum Kongresowego przy Hali Stulecia. Miejsce to jest w stanie obsłużyć znacznie więcej osób i sprawdziło się dobrze. Główna sala wykładowa mogła pomieścić ogromną ilość osób – mniejsze salki również dawały radę. Przestrzeni „korytarzowej” było dość, żeby ludzie za bardzo się nie tłoczyli. Miejsca w których można było iść na kawę i drobną przekąskę (ok, przyznaje się bez bicia – dawno tylu ciastek nie zjadłem) były na tyle pojemne, że praktycznie każdy mógł tam znaleźć jakieś miejsce (drobnym wyjątkiem była pora obiadowa, ale tego chyba żadna konferencja nie przeskoczy) – szatnie mogły obsługiwać równolegle bardzo dużo osób na raz – no po prostu widać, że Centrum Kongresowe to jest miejsce zbudowane pod imprezy o takiej skali. Troszeczkę szkoda, że konferencja, która ma miejsce w takiej lokalizacji odbywa się jeszcze zimową porą, bo gdyby było trochę cieplej to myślę, że ekstra rzeczą byłaby możliwość wypicia kawy i zjedzenia przekąski w przerwie na Pergoli, która jest zaraz obok.

Wykłady

Na same wykłady mogłem trafić dopiero około godziny 12 ale i tak byłem na całkiem sporej liczbie prezentacji. Poniżej kilka fajniejszych prezentacji które widziałem.

Michał Płachta – Developer na Detoksie

Na dobry początek poszedłem na prezentację Michała. W zeszłym roku jego prezentacja o Reactive Stream’ach była moim zdaniem najciekawsza na całej konferencji. W tym roku Michał zrobił prezentację, która moim zdaniem dotyczyła przede wszystkim różnego rodzaju błędów kognitywnych z którymi stykamy podczas naszej codziennej pracy i tym w jaki sposób można z nimi walczyć. Walczyć głównie przez zgłębianie problematycznego tematu, oraz przez opieranie swoich decyzji o twarde dane a nie o „wydaję mi się, że…”

Jakub Kubryński – SLA i utrzymanie mikroserwisów

W tym roku najciekwszą dla mnie prezentację poprowadził Kuba Kubryński. Kuba opowiadał o swoich doświadczeniach z mikroserwisami. Rozprawiał się przy okazji z niektórymi mitami i mówił o ważnych rzeczach o których trzeba pamiętać kiedy decydujemy się na tą architekturę. Kuba mówił o tym jakiej jego zdaniem wielkości powinien być mikroserwis (bounded contextu w rozumieniu DDD). O tym, że mikroserwisy powinny być od siebie niezależne – daje to nam korzyści ale przynosi też całą masę trudności. Kuba mówił też o monitorowaniu mikroserwisów jako przeciwwadze dla testów wydajnościowych, które jest bardzo ciężko stworzyć na sensownym poziomie przy takiej architekturze. Opowiadał też, czemu jego zdaniem model kanoniczny się nie sprawdza. Wszystko to razem składa się na obraz architektury, która z jednej strony bardzo dużo daje ale z drugiej jest niezwykle wymagająca i trzeba przy niej mieć wyrobioną sporą dyscyplinę i dobre praktyki.

Konrad Kokosa – Memento Memori

Konrad zrobił ciekawą prezentację pokazującą różne przykłady prawa „cieknących abstrakcji”. Teoretycznie żyjemy w czasach, gdzie programowanie jest na bardzo wysokim poziomie abstrakcji w stosunku do „krzemu”. Ale nawet mimo tego, wciąż możemy się potknąć o jakiś problem, który znajduje się na dużo niższym poziomie abstrakcji niż byśmy sobie tego życzyli programując w Javie czy C#. Takim naczelnym przykładem jest chociażby False Sharing – gdzie pracując teoertycznie z językiem wysokieo poziomu, musimy mieć świadomość tego w jaki sposób wygląda dostęp do cache’a procesora, bo bez tej wiedzy możemy doświadczyć problemów wydajnościowych w aplikacjach wielowątkowych.

Michał Kurzeja – Serverless Architecture

Ostatnia prezentacja na której byłem. Była dla mnie ciekawa przede wszystkim dlatego, że miałem wcześniej szczątkową wiedzę na ten temat. I dla kogoś takiego jak ja ta prezentacja była idealna. Michał opowiedział trochę o co chodzi z Serverless a także przedstawił kilka tego typu usług (z których najpopularniejszą na ten moment jest prawdopodobnie AWS Lambda) i o tym jaki jest model pobierania opłat w takich usługach.

After Party

After Party odbyło się w piwnicy lokalu Mleczarnia na ulicy Włodkowica. W lokalu tym bywałem nie raz i jest dla mnie całkiem ok miejscem. I chociaż na after party po konferencjach raczej przychodzi mniej osób niż więcej to i tak ludzi było bardzo dużo jak na tą lokalizację, więc idąc po piwo trzeba było odstać swoje w kolejce :) Ale ogólnie rzecz biorąc było bardzo sympatycznie.

Podsumowanie

To już druga edycja Boiling Frogs i znów bardzo udana. Pierwsza edycja moim zdaniem zawiesiła poprzeczkę wysoko, a w tym roku jest ona jeszcze wyżej. Czekam z niecierpliwością co przy takim tempie rozwoju będzie w przyszłym roku :)